Pozwolić na wygrywanie

Moim zadaniem jest sprawić, by zdrowie pozwalało reprezentacji Polski wygrywać mecze na Mistrzostwach Świata - mówi lekarz narodowej drużyny koszykarzy Marcin Błoński, specjalista enel-sport.

Jak przeżywał pan chwile, gdy ważyły się losy awansu na MŚ?


Przyznam się, że było nerwowo, momentami nawet bardzo. W dodatku, gdy jest się z drużyną na ławce rezerwowych, nie na trybunach czy przed telewizorem, czas zaczyna biec jakoś dużo szybciej. Chyba nawet nie wszystko pamiętam. Początek decydującego meczu z Chorwacją, my przegrywamy 0-14, trudno było się nie denerwować. Żona się ze mnie śmiała obserwując w telewizji jak łapałem się za głowę. Na szczęście później drużyna zagrała wspaniale, zwyciężyła i wywalczyła upragniony awans.

Co jest siłą tej drużyny?

Indywidualne umiejętności, w kilku przypadkach także niebagatelne doświadczenie. Osobiście bardzo imponuje mi także zgranie tej grupy. To drużyna w której wzajemnie się sobie pomaga, wspiera i uzupełnia. Każdy wie co ma robić, czego się od niego oczekuje, trener Mike Taylor fantastycznie to poukładał, ale też trafił na świetną grupę ludzi. To zawodowcy o wielkim sercu. 

Przed decydującym meczem z Chorwacją nie miał Pan, na szczęście, zbyt dużo pracy. Zdrowie w drużynie dopisywało, jak było przed ostatnim meczem kwalifikacji?

To prawda, moja praca to do tej pory głównie poznawanie medycznej historii naszych koszykarzy i niegroźne urazy, z którymi świetnie radzą sobie fizjoterapeuci. W trakcie meczu z Chorwacją kolano zbił sobie jedynie Maciej Lampe i wraz ze sztabem podjęliśmy decyzję, by nie angażować go w ostatnim meczu. Maciejowi zależy by w pełni zdrowia dokończyć sezon w Chinach, więc dmuchamy na zimne i zamiast na mecz, Maciek pojechał na dodatkowe badania. 

Eliminacje się skończyły, czas na wyzwania związane z przygotowaniem drużyny na Mundial, są już jakiś plany?

Będziemy dobrze przygotowani i zapewniam, że niczego pod względem zdrowotnym nie zaniedbamy. Planować te przygotowania będziemy jednak dopiero po losowaniu grup, gdy dowiemy się kogo los nam przydzieli.

Jakie to uczucie, uczestniczyć w takim historycznym awansie?

Nie ukrywam, że trochę spijam śmietankę, bo dołączyłem do tej drużyny pod koniec eliminacji. Wielki mecz z Chorwacją w Gdańsku oglądałem jeszcze z trybun i moja praca rozpoczęła się dopiero od początku tego roku. Na pewno jestem podekscytowany tym awansem, jedziemy na Mistrzostwa Świata, ale nie jako turyści! Każdy ma do wykonania swoją pracę -  zawodnicy mają za zadanie grać i wygrywać, a my mamy im to umożliwić i zadbać by byli zdrowi. Będzie zapewne sporo pracy, ale wierzę, że we wrześniu, w Chinach będą za to efekty.

 

Więcej w temacie:
Tagi:

Zadzwoń

Infolinia jest czynna w godzinach:
poniedziałek – piątek 7:00 – 21:00
sobota – niedziela 8:00 – 16:00

22 161-16-16 kontakt@enelsport.pl

ZOSTAW KONTAKT. ODDZWONIMY.

Wypełnij poniższy formularz. Oddzwonimy, opowiemy o szczegółach oferty i umówimy Cię na wizytę.

  1. rozwiń »
Dryń dryń

Skontaktuj się z nami

Dryń dryń Instagram Youtube